HISTORIA I WIZERUNEK

Jak wyglądał Jezus? Co naprawdę wiemy o Jego wyglądzie?

Gdy ktoś mówi „Jezus”, większość z nas potrafi niemal od razu wyobrazić sobie Jego twarz.

Dłuższe włosy. Broda. Spokojne spojrzenie. Charakterystyczna szata.

Problem w tym, że nie wiemy, czy Jezus rzeczywiście tak wyglądał.

Nie zachowała się fotografia — oczywiście — ale również żaden bezsporny portret wykonany za Jego życia. Co więcej, Ewangelie nie opisują dokładnie Jego twarzy, koloru oczu, wzrostu czy fryzury.

Wizerunek Jezusa, który dziś tak łatwo rozpoznajemy, jest więc w dużej mierze wynikiem prawie dwóch tysięcy lat sztuki, tradycji i kolejnych interpretacji.

Co zatem naprawdę możemy powiedzieć o wyglądzie Jezusa?

Znamy historię. Nie znamy dokładnej twarzy.

Czy Biblia opisuje wygląd Jezusa?

Znacznie mniej, niż mogłoby się wydawać.

Ewangelie opowiadają o tym, co Jezus robił, czego nauczał, z kim się spotykał i jak reagowali na Niego ludzie. Nie otrzymujemy jednak opisu przypominającego portret: nie ma informacji o kształcie twarzy, kolorze oczu, dokładnym wzroście czy długości włosów.

Ewangelia Łukasza wspomina jedynie, że rozpoczynając swoją działalność, Jezus miał około trzydziestu lat.

To dość niezwykłe z dzisiejszej perspektywy. Żyjemy w świecie zdjęć, filmów i mediów społecznościowych, więc jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że znamy twarz osoby, zanim jeszcze poznamy jej historię.

W przypadku Jezusa jest odwrotnie.

Znamy historię, ale nie znamy Jego dokładnej twarzy.

Historyczka Joan E. Taylor z King’s College London, specjalizująca się w początkach chrześcijaństwa i judaizmie okresu Drugiej Świątyni, zwraca uwagę właśnie na ten brak szczegółowego opisu w Ewangeliach. Jej badania pokazują też, jak bardzo nasze dzisiejsze wyobrażenie Jezusa zostało ukształtowane przez późniejszą kulturę i sztukę. King’s College London

Jak mógł wyglądać Jezus jako człowiek z Galilei?

Tutaj możemy powiedzieć trochę więcej — ale trzeba bardzo wyraźnie oddzielić prawdopodobieństwo od pewności.

Jezus był żydowskim mężczyzną żyjącym w Galilei w I wieku. To daje historykom punkt odniesienia: archeologię regionu, szczątki ludzkie z tego okresu, sposób ubierania się mieszkańców oraz zachowane przedstawienia ludzi żyjących w tamtym świecie. Galilea czasów Jezusa pozostawała środowiskiem zasadniczo żydowskim, choć funkcjonującym pod silnym wpływem świata rzymskiego. OUP Academic

Joan E. Taylor na podstawie takich danych proponuje obraz znacznie różniący się od popularnego europejskiego przedstawienia Chrystusa.

Według jej rekonstrukcji typowy mężczyzna z tego miejsca i czasu miał prawdopodobnie ciemne włosy, brązowe oczy i oliwkowo-brązową cerę. Średni wzrost mężczyzn analizowanej populacji wynosił około 166 cm.

Taylor wskazuje również, że Jezus mógł nosić raczej krótsze włosy oraz proste, praktyczne ubranie odpowiadające warunkom życia w I wieku. The Irish Times

Ale właśnie tutaj trzeba postawić bardzo ważną granicę.

To nie jest portret Jezusa.

To próba odpowiedzi na pytanie: jak mógł wyglądać przeciętny żydowski mężczyzna żyjący w tym miejscu i czasie?

Nie wiemy, czy Jezus miał dokładnie taki wzrost, taki kształt nosa, taką fryzurę czy taki odcień skóry.

PRAWDOPODOBIEŃSTWO

To nie jest portret Jezusa.

Historyczny kontekst pomaga opisać możliwy wygląd człowieka z epoki. Nie pozwala odtworzyć konkretnej twarzy.

Czy znamy prawdziwą twarz Jezusa?

Nie.

Możemy próbować zbliżyć się do realiów historycznych. Możemy analizować miejsce, czas, kulturę, ubiór i wygląd ludzi żyjących w I wieku.

Nie możemy jednak na tej podstawie odtworzyć konkretnego oblicza Jezusa.

To istotna różnica, szczególnie gdy co jakiś czas pojawia się w internecie kolejna grafika opisana jako „prawdziwa twarz Jezusa” albo „naukowa rekonstrukcja Jezusa”.

Jeżeli rekonstrukcja została wykonana na podstawie czaszek ludzi żyjących w podobnym miejscu i okresie, może pomóc nam zobaczyć, jak mógł wyglądać człowiek z tamtej populacji.

Nie oznacza to jednak, że odtworzono twarz konkretnego Jezusa z Nazaretu.

Nie mamy Jego czaszki ani materiału, który pozwalałby stworzyć indywidualny portret w taki sposób, jak robi się to czasem w rekonstrukcji kryminalistycznej.

Dlatego najuczciwsza odpowiedź na pytanie „jak dokładnie wyglądał Jezus?” nadal brzmi:

nie wiemy.

I właśnie to czyni historię Jego wizerunku jeszcze ciekawszą.

Skoro nie znamy Jego twarzy, skąd wzięły się obrazy Jezusa?

Pierwsi chrześcijanie również nie dysponowali fotografią ani potwierdzonym portretem Jezusa.

Kiedy zaczęli przedstawiać Go w sztuce, nie chodziło więc wyłącznie o odpowiedź na pytanie: jak wyglądał?

Obraz miał również mówić: kim jest?

W sztuce wczesnochrześcijańskiej Jezus nie wygląda zawsze tak samo.

Możemy spotkać Chrystusa młodego i bez brody. Możemy zobaczyć Go jako nauczyciela przypominającego antycznego filozofa. Pojawia się również jeden z najstarszych i najważniejszych motywów — Dobry Pasterz. Smart History

To bardzo ciekawe, bo pokazuje, że już wtedy obraz nie musiał być próbą wykonania historycznego portretu.

Miał coś opowiedzieć.

Jezus jako Dobry Pasterz

W jednym z charakterystycznych wczesnochrześcijańskich przedstawień młody Chrystus niesie owcę na ramionach.

Nie chodzi tutaj przede wszystkim o informację, że Jezus dokładnie tak wyglądał i dokładnie takie ubranie nosił.

Obraz odwołuje się do idei pasterza, który zna swoją owczarnię, troszczy się o nią i prowadzi ją.

Zachowane przedstawienia Chrystusa jako Dobrego Pasterza z III i IV wieku pokazują Go często jako młodego, spokojnego i bezbrodego mężczyznę. Był to bardzo popularny motyw w sztuce pierwszych chrześcijan. Smart History

Dla kogoś przyzwyczajonego wyłącznie do późniejszego obrazu Jezusa z długimi włosami i brodą część takich przedstawień mogłaby być wręcz trudna do rozpoznania bez dodatkowego kontekstu.

Wczesnochrześcijańska rzeźba młodego Dobrego Pasterza z owcą na ramionach
Dobry Pasterz, 280–290 n.e., Anatolia. Cleveland Museum of Art, Open Access.

Jezus jako nauczyciel

Innym sposobem przedstawiania Chrystusa było wykorzystanie języka wizualnego znanego ludziom żyjącym w świecie grecko-rzymskim.

W katakumbach można znaleźć przedstawienia Jezusa otoczonego uczniami, ubranego w klasyczną szatę i trzymającego zwój. Gest, ubiór i kompozycja przypominają sposób, w jaki pokazywano nauczycieli, mówców czy filozofów.

Znów najważniejsza nie była próba odpowiedzi na pytanie o długość Jego włosów.

Obraz komunikował:

Jezus jest nauczycielem.

Sztuka posługiwała się językiem zrozumiałym dla ludzi swojej epoki. Smart History

Skąd więc wziął się Jezus z brodą i dłuższymi włosami?

Ten wizerunek również rozwijał się stopniowo.

W późniejszej sztuce coraz częściej pojawia się dojrzały, brodaty Chrystus. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych typów staje się Chrystus Pantokrator — przedstawiany frontalnie, jako władca i nauczyciel, często z Ewangelią w dłoni i gestem błogosławieństwa.

Już w VI wieku znajdujemy dojrzałe, brodate przedstawienia Chrystusa tego typu, choć w tym samym okresie nadal funkcjonowały również inne sposoby pokazywania Go. Smart History

Z czasem niektóre cechy stały się tak charakterystyczne, że dziś wystarczy zobaczyć brodatego mężczyznę z dłuższymi włosami i określonym typem szaty, aby wiele osób natychmiast pomyślało:

Jezus.

To potężny przykład tego, jak kultura potrafi stworzyć wspólny język obrazu.

Nie oznacza jednak, że zachował się nieprzerwany portret pamięciowy prowadzący od człowieka żyjącego w Galilei prosto do współczesnych obrazów.

Młody bezbrody Chrystus w majestacie na plakiecie z XI wieku
Chrystus w majestacie, XI wiek. The Metropolitan Museum of Art, Public Domain.
Bizantyjski wizerunek brodatego Chrystusa Pantokratora z XI–XII wieku
Chrystus Pantokrator, XI–XII wiek, Bizancjum. The Metropolitan Museum of Art, Public Domain.

Dlaczego wizerunek Jezusa zmieniał się przez wieki?

Bo zmieniali się ludzie, którzy Go przedstawiali.

Zmieniały się kultury, style artystyczne, techniki, potrzeby społeczne i sposób opowiadania o wierze.

Artyści pokazywali Jezusa jako pasterza, nauczyciela, króla, sędziego, cierpiącego człowieka, dziecko, zwycięskiego Chrystusa czy kogoś bliskiego zwykłemu człowiekowi.

PASTERZ

troska

NAUCZYCIEL

mądrość

KRÓL

majestat

CZŁOWIEK

bliskość

W jednym obrazie najważniejszy był majestat.

W innym cierpienie.

W jeszcze innym troska, miłość albo spokój.

Dlatego historia sztuki nie daje nam jednego niezmiennego portretu Jezusa. Daje nam ogromną liczbę prób opowiedzenia za pomocą obrazu czegoś o Nim.

Joan E. Taylor ujmuje tę różnicę bardzo wyraźnie: dawne obrazy mówią nam wiele o tym, jak Jezus był wyobrażany w różnych środowiskach, ale same w sobie nie są dowodem na to, jak rzeczywiście wyglądał. ASOR

Czy współczesny wizerunek Jezusa musi wyglądać tak jak dawny?

Sztuka nie zatrzymała się kilkaset lat temu.

Jezus nadal pojawia się w malarstwie, ilustracji, filmie, grafice cyfrowej, fotografii inscenizowanej, muralach i wielu innych formach.

I podobnie jak artyści wcześniejszych epok, współcześni twórcy również wykorzystują język swojej rzeczywistości.

Zmienia się sposób rysowania. Kolory. Kompozycje. Otoczenie. Emocje. Sytuacje.

Nie musi to oznaczać odrzucenia wcześniejszych przedstawień.

Może oznaczać po prostu dołożenie kolejnego obrazu do bardzo długiej historii przedstawiania Jezusa.

Jezus strzelający bańkami mydlanymi z zabawkowego pistoletu
Współczesna autorska interpretacja Koszulek z Jezusem.

My również nie próbujemy odtworzyć „prawdziwej twarzy Jezusa”

To ważne również w przypadku naszych projektów.

Kiedy tworzymy grafikę z Jezusem, nie wykonujemy rekonstrukcji historycznej i nie chcemy przekonywać nikogo, że właśnie tak wyglądał.

Tworzymy autorskie interpretacje artystyczne.

Interesuje nas nie tylko twarz, lecz cała scena i myśl, którą można za jej pomocą przekazać.

Dlatego Jezus w naszych projektach może stać przy sterze, odpoczywać, siedzieć wśród kwiatów albo patrzeć na człowieka stojącego przed decyzją.

Czasem się uśmiecha.

Czasem jest spokojny.

Czasem bardziej zamyślony.

Nie próbujemy zamieniać tego w odpowiedź na pytanie historyczne.

Obraz jest dla nas sposobem opowiadania historii.

Jeśli chcesz wiedzieć, dlaczego tak często pokazujemy Jezusa jako radosnego, dobrego i bliskiego człowiekowi, przeczytaj również nasz tekst „Dlaczego pokazujemy Jezusa uśmiechniętego?”.

Jeden Jezus, bardzo wiele obrazów

Może właśnie to jest najciekawsze w pytaniu o wygląd Jezusa.

Szukamy konkretnej twarzy, a znajdujemy prawie dwa tysiące lat ludzkich prób pokazania tego, kim Jezus był dla kolejnych pokoleń.

Historyk może próbować ustalić, jak wyglądał typowy człowiek żyjący w Galilei w I wieku.

Archeolog może pomóc odtworzyć ubranie i codzienność.

Historyk sztuki może pokazać, jak zmieniały się przedstawienia Chrystusa.

Ale dokładnego portretu Jezusa nadal nie mamy.

Być może dlatego każdy kolejny wizerunek mówi coś nie tylko o Jezusie, lecz także o ludziach, którzy go stworzyli.

My również dokładamy do tej historii własną perspektywę.

Jezusa żywego, bliskiego człowiekowi i obecnego także w zwyczajnej codzienności.

Ale obraz to tylko jedna część tej historii. Jeśli chcesz poznać także wybrane słowa Jezusa i zobaczyć, jak można odczytać je w codziennym życiu, zebraliśmy 12 fragmentów Ewangelii w osobnym artykule.

Jeśli chcesz zobaczyć, jak wygląda ona w naszych projektach, zajrzyj do kolekcji Koszulki z Jezusem.

Najczęściej zadawane pytania

Koszyk
Przewijanie do góry